Czasem tak to jest, że na albumy artystów czeka się długimi latami. Tak też i na album załogi Okrütnik czekałem około 3 lat. Panowie po latach pracy i wypuszczonemu po drodze albumu koncertowego zdecydowali się na publikację swojego najnowszego dziecka. Można by zadać jedno proste pytanie – jaka jest ta najnowsza płyta? Odpowiedź również powinna być zwięzła i ostra jak riffy zawarte na krążku – jest krwawo, brutalnie, obelżywie i melodycznie. Niech rozpocznie się ,,Krwawy Pontyfikat”. Chłopaki z Wielkopolski to prawdziwa bestia zrodzona z otchłani. Udowodnili to już na poprzednim albumie - ,,Legionie Antychrysta”, ale to właśnie ,,Krwawy Pontyfikat” (przyp. red - taki tytuł nosi drugi album) był okazją by zademonstrować pełen potencjał kapeli. Warto jednak pokrótce nadmienić, że zespół w okresie pomiędzy albumami diametralnie zmienił swój styl gry. Z rogatego heavy/thrash metalu rodem z najlepszych lat grup takich jak KAT czy KAT I ROMAN KOSTRZEWSKI przeistoczyli się bardzie...