Przejdź do głównej zawartości

Odejść w blasku reflektorów, coś się kończy a coś innego zaczyna - koniec zespołu The Sixpounder

    Nasi przyjaciele z The Sixpounder pożegnają się z nami w 2022 roku. Wspominamy ich szczególnie ciepło dzięki wystąpieniu gościnnemu w rodzimej komedii Exterminator z utworem Time to Kill. Poznaliśmy załogę prawie osobiście podczas jednego z koncertów na Materiafest w Szczecinku. Dziękujemy za wszystkie koncerty i wspomnienia jakie z nami tworzyli! My też pragniemy uczcić chłopaków i ich twórczość w związku z tym przypominamy pierwszy wywiad w historii naszego portalu, którego udzielił nam basista Paweł Ostrowski . Nadchodzący zaś album i ostatnia trasa zaostrzają tylko apetyt na pożegnalny ostrzał w wykonaniu The Sixpounder!

Szacun Panowie!

Komunikat zespołu: 

,,The Sixpounder kończy dzialalność! 
Chcemy się z Wami podzielić informacją, że z końcem roku 2022 The Sixpounder kończy działalność. Pewnie moglibyśmy odejść niezauważani, ale w związku z tym, że mamy najwspanialszych fanów na świecie, należy Wam się klarowny obraz sytuacji. 
W zespole czujemy się jak rodzina, kochamy jak bracia, natomiast będziemy realizować inne projekty. The Sixpounder i wszystko co jest związane z tym zespołem, zawsze było traktowane priorytetowo. Nie chcemy usypiać zespołu, czy rzucać w kąt. „Wszystko albo nic, nie ma opcji pomiędzy”. Na ten moment nie zwalniamy tempa! Na jesień otrzymacie od nas totalnie, zajebisty album. Zobaczymy się z Wami podczas kilku letnich festiwali, a pod koniec roku planujemy mini trasę, żeby przybić z Wami piątkę, okazać Wam ogromną wdzięczność za to, że mogliśmy z Wami przeżywać mnóstwo wyjątkowych chwil. Pożegnamy się elegancko i zgasimy światło.  Dzięki zespołowi poznaliśmy mnóstwo wspaniałych osób, odwiedziliśmy piękne miejsca i doświadczyliśmy zjawiskowych przygód :). Tego nigdy nie zapomnimy!  Coś się kończy, coś się zaczyna. Usłyszycie od nas jeszcze sporo muzyki pod innymi szyldami. Bądźcie czujni! :) "

Link do wywiadu : https://youtu.be/_uLUg0V1ySE






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Uzi wywiad - ,,Muzyka wróci do człowieka w najmniej oczekiwanym momencie"

 Czasem w życiu układa się różnie, szczególnie w przypadku kiedy to zespół żyje prawdziwie rock'n'rollowym stylem życia. Jak to stwierdzili nasi goście fakt ten wpłynął na zawieszenie działalności. Teraz jednak powracają z poważnymi planami w odświeżonym składzie z ostrą jak brzytwa płytą Tyran. Zatem jeśli jesteście fanami tradycyjnych ciężkich brzmień zapraszamy już dziś o 19:00 przed Wasze yt odbiorniki. ;) (zespół UZI, wszelkie prawa do zdjęcia należą do zespołu) link do wywiadu:  https://youtu.be/H2oat9hrYfU

Czarny Bez wywiad - ,,Piękno ukute w słowiańskich dźwiękach, hartowane zaś w metalu"

 Zazwyczaj staramy się śledzić wydarzenia związane z naszymi gośćmi jednak coś poszło zdecydowanie nie tak jeśli idzie o zespół Czarny Bez. Totalnie ominęła nas premiera płyty ,,Ludzie, Duchy, Bogi". Postanowiliśmy więc napisać do przewodzącego formacji Widuna czy nie chciałby się z nami spotkać na krótką rozmowę. Od słowa do słowa i tak o to z dumą prezentujemy Wam rozmowę z Lubą i Widunem - dwoma ogniwami Czarnego Bzu.  Stay True, Stay Tuned, Stay Heavy!  (zespół Czarny Bez, wszelkie prawa do zdjęcia należą do zespołu) link:  https://youtu.be/-y1SZV5Eh4o

Radogost wywiad - ,,Folk metal to nie rurki z kremem"

             MBS: Dzień dobry Panowie.           Radogost: Witamy. MBS: Zaczniemy rozmowę od dość istotnej kwestii. Panowie, działacie pod szyldem Radogost od 2006 roku prawda? Czy nazwa pochodzi od słowiańskiego boga o tym samym imieniu? Radogost:   Nie, wcale. (śmiech) Tak, a w pierwotnej wersji miał być „Dadźbóg”. Jednak subiektywnie stwierdziliśmy, że lepszy będzie „Radogost”. Za finalną nazwę odpowiada Goszki, który jako pierwszy pełnił w Radogoście rolę bębniarza. (Posąg Radogosta na górze Radhošť autorstwa Albína Poláška) MBS:  Co stanowiło dla Was inspirację by grać właśnie folk metal? Radogost:  Nie chcieliśmy być kolejnym zespołem grającym w przepełnionych dyskotekach. Mussi został, mówiąc wprost, do tego zmuszony.   (śmiech)  Folk-metal był wtedy czymś nowym, prostszym w graniu niż np. death metal, co ma znaczenie w małej miejscowość. Mam na myśli tak istotne kwestie ...